XX edycja
XX edycja

Program rezydencyjny „Sąsiedzi”

Program rezydencyjny „Sąsiedzi”, prowadzony przez Festiwal Konfrontacje, obejmuje cykl rezydencji artystycznych i działań edukacyjnych z udziałem najciekawszych polskich i międzynarodowych twórców teatralnych i tanecznych. Naszym celem jest sprowadzenie do Lublina najbardziej wyrazistych, fascynujących i inspirujących artystów sztuk performatywnych, którzy będą pracować w lokalnym środowisku artystycznym i dla miejscowej publiczności.

Na program złożą się zarówno długoterminowe rezydencje przeznaczone dla artystów niezależnych, które nastawione będą na pracę koncepcyjną i realizację nowych produkcji artystycznych oraz intensywne warsztaty artystyczne, prowadzone przez najwybitniejszych twórców sztuk performatywnych na świecie, którzy będą dzielić się swoim doświadczeniem oraz praktyką artystyczną z lubelskim i polskim środowiskiem artystycznym.

W 2016 roku w ramach programu rezydencyjnego „Sąsiedzi” powstaną trzy projekty artystyczne

„Metamorfozy” ukraińsko-holenderskiej grupy Mime Wave, prowadzonej przez Anastassiję Liubchenko
„Usland. Śladami Leonarda Z.”  Agnieszki Jakimiak, Mateusza Atmana, Daniela Malone’a i Agaty Siniarskiej – projekt przygotowywany w koprodukcji z Instytutem Goethego na Kultursymposium Weimar 2016
Mothers of Steel” – spektakl Agaty Siniarskiej i Madaliny Dan, który jest kontynuacją pracy zapoczątkowanej w trackie realizacji projektu „Idenity. Move!”, współprowadzonego przez Centrum Kultury w Lublinie

Dodatkowo tegoroczny program obejmie intensywne warsztaty dla praktyków sztuk teatralnych, realizowane podczas Konfrontacji Teatralnych (6-16 października 2016) i prowadzone przez:
Gob Squad – brytyjsko-niemiecki kolektyw artystyczny, legendę europejskiego teatru niezależnego
Agrupación Señor Serrano – znakomitą katalońską grupę teatralną, która w 2015 roku otrzymała na Biennale Weneckim Srebrnego Lwa.

Warsztatom towarzyszyć będą pokazy spektakli obu grup podczas Festiwalu.

Kiedy ponad dwanaście lat temu pojawił się pomysł stworzenia Festiwalu „Sąsiedzi”, jednym z głównych zadań, jakie sobie postawiliśmy, było przybliżenie lubelskiej publiczności twórczości krajów geograficznie najbliższych Lublinowi i społeczności najczęściej spotykanych w Lublinie. Dekadę temu sąsiedzi  posiadanie na codzień sąsiada-Ukraińca, czy sąsiada-Białorusina.
Dziś Lublin jest innym miastem. Rozbrzmiewającym zdecydowanie częściej różnymi językami (nie tylko turystów, ale też tych, którzy to miasto wybrali na swój nowy dom). Gdy Witold Mazurkiewicz, po dziesięciu latach prowadzenia „Sąsiadów” zapowiedział zamknięcie festiwalu w dotychczasowym kształcie i zaproponował mi stworzenie nowej formuły, długo zastanawiałem się nad nowymi znaczeniami, których pojęcie „sąsiedzi” nabrało w ostatnich latach.
Dziś, paradoksalnie, często lepiej znamy (a przynajmniej tak nam się wydaje) sąsiadów z za granicy ( jeździmy na wakacje, jesteśmy ciekawi innych kultur i tradycji), niż sąsiadów z zza ściany – z mieszkania na przeciwko, z osiedlowego sklepu. Nad problemami sąsiedztwa – tego małego, ze wspólnej kamienicy, i tego dużego, ze wspólnego kontynentu – będziemy chcieli się zastanawiać wspólnie z artystami zaproszonymi do Lublina na rezydencję. Zaprosimy ich, by na chwilę stali się naszymi „sąsiadami”. Bo przecież, poza pobytem na sali prób i pracą nad projektem artystycznym, będą przez te kilka tygodni naszymi sąsiadami – będą robić z nami zakupy z lokalnym sklepie, pić piwo w tym samym barze i chodzić na spacery po tych samych ulicach. Przyniosą nam swoje opowieści, ale przybędą tu także otwarci na to, co my im mamy do powiedzenia.
Głęboko wierzę, że ta nowa formuła „Sąsiadów” znajdzie akceptację zarówno u artystów (dla których Lublin stanie się na kilka tygodni przystanią do spokojnej pracy) i widzów, którzy poprzez intensywniejszy kontakt z artystami, będą mieli szansę głębszego wglądu w metody pracy i inspiracje stojące za ich pracą. Będzie to doskonała okazja do spotkania pomiędzy naszymi gośćmi i lokalnym środowiskiem artystycznym, które może zaowocować w przyszłości wspólnymi działaniami.

Grzegorz Reske